Bloog Wirtualna Polska
Są 1 202 794 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


...kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew...

wtorek, 20 stycznia 2009 20:49




Byłem dzisiaj w niezwykłym miejscu - w Sanktuarium Krwi Pańskiej w Walldurn. Skąd się ono tam wzięło? -Otóż... :)


...w 1330 roku kapłan Heinrich Otto odprawiając Mszę świętą przez swoją nieuwagę potrącił napełniony i poświęcony już kielich. Święta Krew Pańska w postaci wina wylała się na leżący korporał (czyli płótno, na którym stawia się kielich z winem i szalę z hostią), na którym pojawił się krwawoczerwony obraz Ukrzyżowanego. A wokół niego 11 głów Chrystusa w koronach cierniowych. Wystraszony kapłan schował lniane płótno pod kamień ołtarza. Dopiero na łożu śmierci przyznał się do czynu i wskazał miejsce jego ukrycia. Cudowne płótno zostało odnalezione i wkrótce po tym zaczęto je czcić. Przy prześwietleniu płótna promieniami ultrafioletowymi okazało się, że rzeczywiście na poszarzałym dziś materiale widać obraz Ukrzyżowanego. Specjaliści podkreślili, że "korporał nie jest malowidłem, które z upływem czasu wyblakło".  


Ciekawe? :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

ja i Siedem

sobota, 17 stycznia 2009 20:14



fot. www.hoax-slayer.com


Adoracja
Mała kaplica, cisza,
Pan Jezus na ołtarzu w eucharystycznej postaci,
siedem świateł wokół Niego.


Mijają minuty... trwania.
Nic chcieć, niczego nie chcieć
-tak najłatwiej mi określić stan otwarcia "na nowe".


Przymykam oczy,
wpatruję się w siebie.
Nasłuchuję...


Minutę przed końcem
przychodzi słowo:
...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

pewna "psychologiczna" obserwacja

piątek, 16 stycznia 2009 19:47





opisana przez Vittorio Messori'ego,
"jednego z największych autorytetów włoskiego reportażu i publicystyki"
Bardzo mi się spodobała

---


Jeśli chcesz poznać czyjś problem, zwróć uwagę na to, o co oskarża on innych. Zazwyczaj "wada", którą dostrzega w drugim człowieku, świadczy o obsesji, jaka dotyka jego samego i o pokusach, jakim ulega.


I dalej, mały przykład:


Tylko w społeczeństwie, które w swojej hierarchii wartości na jednym z pierwszych miejsc stawia pieniądz, stają się zrozumiałe nieustanne podejrzenia i oskarżenia o "dążenie wyłącznie do zdobycia pieniędzy", kierowane pod adresem instytucji kościelnych (...) Kto nie uległ obsesji pieniądza, nie zarzuca innym z maniackim uporem, że pogoń za nim ukrywają za religijną fasadą. Wybór wiary może być wytłumaczeniem szczerej decyzji życiowej; wiele osób jednak nawet tego nie podejrzewa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

prosta Droga ?

czwartek, 15 stycznia 2009 16:16






Bądź "święty"...
prowadząc swoje normalne życie.
Zostań tam, gdzie jesteś
i przynajmniej z pozoru taki, jaki jesteś,
wykonuj swoje obowiązki zawodowe i osobiste.


Pamiętaj, że w perspektywie wiary
wszystkie profesje mają wielką wartość,
choćby nie wiem, jak mało znaczyły w oczach ludzi.
Wszystkie są bardzo ważne
(choć obiektywnie zaliczają się do "czarnych"),
bo ich waga zależy od Miłości do Boga i ludzi,
jakie wkłada w nie ten, kto je wykonuje.


Poza szczególnymi powołaniami
Bóg nie wymaga wyjątkowości, osobliwości, głośnych aktów heroizmu,
ale we własnym wnętrzu, w ciszy, prywatności, "normalnym życiu".


Módl się dużo, wręcz cały czas, ale
bez niepokoju czy ostentacji,
zamieniając na modlitwę twoją pracę,
jakakolwiek by ona nie była,
nadając jej nadprzyrodzony cel.


Wypełniaj swoje obowiązki najlepiej, jak potrafisz,
z miłości do Boga i braci.


(bł. Josemaria Escriva de Balaguer, "założyciel" Opus Dei) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

duże zdziwienie

wtorek, 13 stycznia 2009 22:13





fragment z pamiętnika
kiedy to pisałem? - nie pamiętam

---


Warto o tym napisać. Przez całe dotychczasowe życie myślałem, że przy kościele nie można zorganizować żadnej "sensownej" grupy, która nadawałaby się dla takiego "wspaniałego", tyle o życiu wiedzącego człowieka. Doświadczenie w tym względzie miałem prawie żadne (tyle, co z własnej parafii, czyli np. kółko dla dziewczynek ubranych w niebieskie pelerynki), a ocenę całości dzieł Kościoła jednoznaczną: nic tu nie ma dla normalnych ludzi. Jak widać, przesiąknięty byłem również i tym stereotypem.


Dlatego też "zdumiałem" się tym, co zobaczyłem u dominikanów we Wrocławiu: normalni studenci na Mszy, biorą aktywny udział również i poza nią, np. śpiewając w fajnej scholi fajną, dobrą muzycznie muzykę. Normalni ludzie, zdrowi psychicznie i - co mnie uderzyło, np. przy składaniu sobie życzeń na Boże Narodzenie - spokojni, piękni i tacy dziwnie, nierealnie dobrzy. A więc w Kościele jest miejsce i dla mnie?! - nawracającego się cwaniaka, który tyle już doświadczył, tyle widział...


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 30 sierpnia 2016

Licznik odwiedzin:  60 081  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 60081

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl